Historia kultury w Skaryszewie

Od dawna wiadomo, że kultura to nie budynek, czy miejsce, to przede wszystkim ludzie ją tworzący.

Dzięki informacjom i zdjęciom od Pani Zofii Sławińskiej wiemy, że już około 1914 roku w Skaryszewie działał teatr. Potwierdza się wiec powiedzenie, że „nie samym chlebem żyje człowiek” i choć żył w trudnych i biednych czasach zawsze potrzebował i nadal potrzebuje przeżyć duchowych. Ponieważ to bardzo odległy czas nie udało nam się ustalić wszystkich ludzi widniejących na tej fotografii, wiadomo natomiast, że teatr działał przy remizie strażackiej. Tam miał próby i tam wystawiał swoje przedstawienia. Nie mogliśmy ustalić, kto uszył im te piękne kostiumy, można tylko przypuszczać, że powstały one dzięki składkom samym aktorów-amatorów.
Na zdjęciu widzimy dużą 23 osobową trupę aktorów. Dzięki wizytom w wielu skaryszewskich domach udało nam się rozpoznać tylko 12 osób. Są to: Jan Rychlicki, Julia Czapczyńska, Stanisław Wilanowicz, Stanisława Rychlicka z domu Czyż, prawdopodobnie Leon Lisiecki, Kafko organista – organizator teatru, Paweł Wilanowicz, Jadwiga Wilanowicz z domu Binger, Jopkiewicz, Józef Wilanowicz i Władysław Wilanowicz.

Pamiątkowe zdjęcie „teatru skaryszewskiego” – osoby rozpoznane to: 1. Jan Rychlicki.2.Julia Czapczyńska 3.Stanisław Wilanowicz „Kusy” 4.Stanisława Rychlicka z domu Czyż 5.organista Lisiecki 6.Kafko-organizator „teatru” 7.Paweł Wilanowicz 8.Jadwiga Wilanowicz z domu Bingier 9.Jan Jopkiewicz „Hrabia”10.Józef Wilanowicz 11.Władysław Wilanowicz. fot. ze zbiorów Pani Zofii Sławińskiej

Popiel, której dziadek, Jan Rychlicki, był jednym z aktorów wiemy, że teatr wystawiał sztukę „Żywot świętej Genowefy”. Teatr ten najprawdopodobniej założył i prowadził wspomniany wyżej organista kościelny Kafko. Kilkanaście lat później w teatrze tym grywał również Pan Edward Płowiec. Oto jak wspomina te czasy: „Byłem członkiem teatru, gdzie grałem w sztuce „Zemsta Cygana”. Tę sztukę wystawialiśmy w latach 1934-1935. Teatr działał wówczas przy starej remizie. W tym przedstawieniu ja grałem Rozdrażewskiego Prócz mnie w teatrze występowali także Tadek Wojtyniak, Stasio Rychlicki i Mietek Staniewski”.Z całą pewnością wiemy natomiast, że kilkadziesiąt lat później około 1947 roku w Skaryszewie przy straży powstało Kółko Dramatyczne. Inicjatorem jego powstania był kapelmistrz Orkiestry strażackiej Pan Zygmunt Ziembicki. On wziął na swe barki sprawy organizacyjne, kupował scenariusze jednoaktówek Michała Bałuckiego, prowadził próby . On też zorganizował skaryszewian – przyszłych aktorów. Owi aktorzy wywodzili się głównie z chóru kościelnego, którym kierował również Pan Zygmunt. Jak wspomina Pani Stanisława Czyż - członkini kółka „Próby odbywały się w remizie dwa, trzy razy w tygodniu, a przed spektaklami codziennie, wieczorami”. W Kółku działało kilkanaście osób.: Stanisława Magdzicka /Nierodzińska/, Stanisława Pawlicka /Czyż/ , Jadwiga Marcinkiewiczówna, Kazimiera Grzywacz /Burska/ , Janina Tuzinek /Kotowska/, Stanisław Słoń, Tadeusz Staniewski, Władysław Banaszkiewicz, Jan Falkiewicz, Mieczysław Myszka, Kazimierz Kotowski, Zygmunt Ziembicki, Stanisław Rychlicki. Jako dzieci w spektaklu „Oświęcim” wystąpili również widoczni na zdjęciu: Piotr Ziembicki syn Pana Zygmunta, Danusia Tuzinek i Jan Giermakowski. W teatrze choć nie ma go na zdjęciu grał również Pan Władysław Tuzinek. „Władek zapisał się do Kółka Dramatycznego zaraz po powrocie z niewoli w Niemczech” wspomina jeden z aktorów Pan Mieczysław Myszka. Z Kółkiem współpracował też widoczny na fotografii Tadeusz Staniewski. Był on doradcą, charakteryzatorem i scenografem w jednej osobie, a to wszystko dlatego, że miał kontakty z radomskim teatrem. Wypożyczał stroje, malował aktorów, pomagał w wykonywaniu dekoracji, ale sam w teatrze nie występował. Przedstawienia cieszyły się wśród skaryszewian ogromnym powodzeniem niektóre więc wystawiano w remizie kilkakrotnie. Zazwyczaj spektakle wystawiane były zimą, a w remizie nie było ogrzewania. Często więc próby zamiast w kostiumach odbywały się w paltach, ale na premierze było jak należy – wspominają członkowie. Pieniądze ze sprzedaży biletów przeznaczone były w większości na zakup instrumentów dla orkiestry. Zaledwie kilka procent przechodziło na kółko. Z tych pieniędzy wynajmowano furmankę na wyjazdy i organizowano wieczorki towarzyskie, które najczęściej odbywały się u Pani Jadzi Tuzinkównej. Zachowała się piękna, ręcznie wykonana karta z życzeniami imieninowymi od Kółka Dramatycznego dla Pani Kazimiery Grzywacz /Burskiej/. Na laurce widnieje data: Skaryszew, 4 marca 1948 roku i podpisy 12 skaryszewskich aktorów.Teatr dał również kilka spektakli wyjazdowych „ Zawsze wynajmowaliśmy furę „gumówkę” od Kazia Giermakowskiego z Iłżeckiej. Razem z nim byliśmy w Wierzbicy, Jedlińsku i Kazanowie” wspomina dalej Pan Mieczysław. Kółko Dramatyczne było zapraszane co roku na tradycyjne „jajeczko” do remizy. Notabene tradycja spotkań wielkanocnych zaraz po Rezurekcji przetrwała w straży do dnia dzisiejszego. Aktorzy wystawili kilka sztuk: między innymi „Grube ryby” - komedię obyczajową o perypetiach miłosnych starych kawalerów. Wystąpili w niej: Władysław Banaszkiewicz, Stanisława Pawlicka. Józef Wróblewski i Władysław Tuzinek, „Werbel domowy”- humorystyczną jednoaktówkę miłosną w której zagrali Stanisława Magdzicka, Mieczysław Myszka, jako matka Kazimiera Grzywacz i jako ojciec Kazimierz Kotowski i spektakl „Ostatnie Dni Oświęcimia” w którym zagrali prawie wszyscy aktorzy, których widzimy na zdjęciu. Ciekawostką jest, to, że w wyjazdowym spektaklu „Werbel domowy” rolę Pana Mieczysława Myszki zagrał sam reżyser Zygmunt Ziembicki. a to dlatego, że w tym czasie UB aresztowało Pana Myszkę,

fot ze zbiorów Pani Stanisławy Czyż wykonany po spektaklu „Oświecim” w górnym rzędzie od lewej: Stanisław Słoń, Janina Tuzinek /Kotowska/, Tadeusz Staniewski, Józef Wróblewski, Jadwiga Marcinkiewicz, Władysław Banaszkiewicz, Stanisława Pawlicka /Czyż/, Jan Falkiewicz, Józef Machowski, Stanisława Magdzicka /Nierodzińska/, Mieczysław Myszka w dolnym rzędzie od lewej: Zygmunt Ziembicki, a na jego kolanach Piotr Ziębicki, Jan Giermakowski, Kazimiera Grzywacz /Burska/, Danuta Tuzinek i Kazimierz Kotowski

 

Jak, to bywa w życiu co piękne szybko się kończy, gdy w kraju umocniła się władza komunistyczna Kółko Dramatyczne straciło strażacką przynależność. Zostało zarejestrowane przy nowo powstałym klubie „Gwardia” Skaryszew. Klub utworzył wspomnianą poniżej świetlicę miejską dla młodzieży. Próby teatru trwały lecz władza zaczęła narzucać repertuar, co nie spodobało się aktorom. To głównie przyczyniło się do rozpadu teatru. Powoli też młode panny rozstawały się ze stanem wolnym. przybywało więc obowiązków i nie starczało czasu na rozrywkę. Na początku lat 50 –tych teatr przestał istnieć.

W latach 50-tych w Skaryszewie działała także Liga Kobiet, było to stowarzyszenie skupiające młode kobiety zarówno ze Skaryszewa, jak i okolicznych wiosek. Przewodniczącą stowarzyszenia była nauczycielka Pani Maria Smarzyńska. „Spotykałyśmy się mniej więcej raz w miesiącu, najczęściej w starej szkole, ale czasami też w remizie. Były to raczej spotkania towarzyskie, plotkowałyśmy, piłyśmy herbatę i planowałyśmy co zrobić- wspomina dziewięćdziesięciodwuletnia – dziś Pani Aniela Bossa. W okresie świąt członkinie Ligi organizowały choinki dla dzieci, a także inne uroczystości na które przygotowywały z dziećmi program artystyczny. „Pamiętam, że najładniej śpiewała i tańczyła Danusia Tuzinek – wspomina Pani Janina Pajdzińska . W czasie lata członkinie stowarzyszenia organizowały dla dzieci wycieczki do lasu. Do Ligi Kobiet należały między innymi: Pani Maria Smarzyńska, Marianna Kwaterkiewicz, Pani Kulińska, Janina Kotowska, Franciszka Drążkiewicz, Maria Majewska, Stefania Jędrusik, Aniela Bossa, Janina Połczyńska i Hela Wróblewska.

W owych czasach życie kulturalne skaryszewian skupiało się też wokół straży i kościoła. Kościół był bowiem nie tylko ostoją życia duchowego, ale również pełnił funkcje społeczne. Księża ciesząc się ogromnym szacunkiem odgrywali zawsze dużą role w życiu miasteczka. Przy kościele działał przytułek dla starców, ochronka dla dzieci, czy też szkoła parafialna. W latach trzydziestych przy kościele funkcjonował również chór prowadzony przez organistę Leona Lisieckiego. Należało do niego wielu młodych mieszkańców Skaryszewa min. Pani Stanisława Wilanowicz, Franciszka Płowiec, Sabina Wilanowicz. Pan Edward Płowiec, Stanisław Ostrowski, Stanisław Wilanowicz, Jan Jopkiewicz /”Hrabia”/, Antoni Jopkiewicz, Skorza Jan, Przeglądając archiwum księdza Proboszcza przekonaliśmy się, że chór istniał już znacznie wcześniej. W zapiskach księdza Biskupa Kubickiego sufragana sandomierskiego natrafiliśmy na zapis wizytacji w Skaryszewie z 22 lipca 1931 roku. Ksiądz Biskup pisze: „W sali parafialnej w towarzystwie ks Dr Wacława Kosińskiego, ks Piotra Jedynaka oraz dwóch alumnów byliśmy na zebraniu żeńskiego S.M.P Skaryszewa i kościelnego chóru, który w tym roku ma obchodzić 28 –lecie swego istnienia. Śpiew i deklamacja młodzieży oraz śpiew chóru wypełniły tą miłą chwilę i utrwaliły pracę wśród młodzieży miejscowego wikariusza ks. Józefa Kurasia.” Wynika więc z tego, że chór kościelny powstał już w 1903 roku.

Nie mogliśmy natrafić na dalsze zapiski dotyczące chóru. Wiemy natomiast, że po II wojnie chór odrodził się. Młodzi ludzie traktowali śpiewanie w nim jako formę spędzania wolnego czasu. Chór prowadził organista Zygmunt Ziembicki.

Jak wspomina członkini Chóru Pani Stanisława Czyż /wówczas Pawlicka/ „Młodzież garnęła się do spotkań i śpiewania. Próby odbywały się na organistówce. Najpierw ćwiczyliśmy pieśni kościelne, śpiewaliśmy je po łacinie, a później śpiewaliśmy inne piosenki, a czasami nawet potańczyliśmy. Co niedziela chór śpiewał na sumie, a przy ważnych uroczystościach śpiewaliśmy „mszę papieską”. Jak ktoś sobie życzył chór śpiewał również „Venikreator” podczas ślubów, a za to członkowie otrzymywali poczęstunek”. Chór wystąpił także w Błotnicy śpiewając tam mszę papieską i „Bogurodzicę” na głosy. Chórzyści tradycyjnie śpiewali również podczas procesji Bożego Ciała przy każdym ołtarzu. Początkowo sami, a capella, później z udziałem orkiestry.

Próba chóru na organistówce lato 1939 r.
W dolnym rzędzie od lewej:
Sabina Sławińska, Stanisława Magdzicka, Ksenia Kotowska, Anna Giermakowska, Jadwiga Rychlicka.
W oknie jako druga Kazimera Grzywacz, Stanisława Pawlicka
fot ze zbioru Stanisławy Czyż

Przy kościele powstało także przed wojną Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej Męskiej i Żeńskiej. Prezesem żeńskiej części Stowarzyszenia była przed wojną Pani Irena Mamczarz, a później funkcję tę pełniła Pani Stanisława Giermakowska – późniejsza Ziembicka. Męską część reprezentował Pan Tadeusz Wojtyniak,chorążym i skarbnikiem był z kolei Pan Edward Płowiec. Stowarzyszenie posiadało swój sztandar i jednolite stroje. Dziewczęta nosiły białe bluzki, granatowe krawaty i również granatowe spódnice. Chłopcy z kolei zielone garnitury i białe koszule. Na spotkania stowarzyszenia żeńskiego przyjeżdżała instruktorka, która uczyła młode panienki gotowania, pieczenia, a także kroju i szycia. Mężczyźni z kolei grali w piłkę i organizowali rozgrywki sportowe.

ŚWIETLICA MIEJSKA Z LAT 40-tych

W latach powojennych około 1947-48 roku przy ulicy Kościelnej w pomieszczeniu domu Państwa Kuropatwińskich działała świetlica miejska dla młodzieży. Powstała ona pod auspicjami klubu Sportowego „Gwardia”. Zarząd Klubu wynajął od Pana Tadeusza Kuropatwińskiego pomieszczenie na świetlicę i odkupił stół do bilardu. „To był taki stół z zegarem na pieniądze, wrzucało się monetę i można było grać 15 minut” – wspomina ówczesny skarbnik Klubu Pan Mieczysław Myszka. Bilard stał w pierwszym pomieszczeniu, a w drugim był stół do ping-ponga i radio. Wieczorami cała skaryszewska młodzież schodziła się do świetlicy. grało się w karty, siedziało i żartowało. Było bardzo wesoło – wspomina dalej Pan Mieczysław.

przed świetlicą stoją Pani Wanda Jeżmańska /Woźniak/ i Pani Jadwiga Żak /Noga/
fot ze zbiorów Pani Wandy Woźniak

 

Z całą pewnością wiemy, że od 1954 roku świetlicę prowadziła Pani Wanda Jeżmańska z Makowca. prócz wyżej wymienionych gier dostępna w niej była także codzienna prasa, radio i adapter „Bambino” z płytami. Ze wszystkiego można było korzystać za darmo. Nadzór nad świetlicą sprawował wydział kultury Urzędu Miejskiego z Radomia. Pan kierownik Pawłowski zakupował całe wyposażenie. Gmina z kolei zapewniała opał na zimę i finansowała sprzątaczkę. Ze świetlicą współpracował także Pan Narcyz Danilczuk, który w tych czasach zajmował się sportem. Miał też na stanie sprzęt sportowy: narty i kilka par rękawic bokserskich, które wypożyczał młodzieży. Do świetlicy przychodziły wieczorami duże grupy młodzieży skaryszewskiej, która spędzała czas czytając prasę, grając w gry i bilard, a także tańcząc przy adapterze. Stałymi bywalcami świetlicy, których wspomina Pani Wanda byli: Adek Śródkowski, Narcyz Danilczuk, Rysio Mroczek, Stefan Ruszczyk, Wiesio Kwaterkiewicz, Leszek Piwoński, Jadwiga Żurek, Ela Młynarzewska. Młodzież ze świetlicy często wyjeżdżała na wycieczki wozem gumowym wypożyczanym od Mariana Kaczkowskiego z Pragi. W lato, co niedziela, organizowano wyjazdy na ryby do Modrzejowic. Któregoś razu opowiada Pani Wanda zaproszono nas, do świetlicy w Wierzbicy. Pojechaliśmy tam wozem konnym, a później zaprosiliśmy młodzież z Wierzbicy do siebie. Przyjechali do nas z orkiestrą grali i śpiewali, było bardzo miło. Świetlica była czynna codziennie od godziny 16 do 21. Pani Wanda po ślubie w 1955 roku zrezygnowała z pracy. Świetlica została zlikwidowana.

KLUB PRASY I KSIĄŻKI

W 1961 roku w budynku starej szkoły otwarto Klub Prasy i Książki. Klub składał się z dwóch pomieszczeń, w tym jedno było ekskluzywne z zieloną, dywanową wykładziną, ładniejszymi stolikami i krzesłami. W klubie sprzedawano prasę, książki w formie loterii tzn. kupowało się los i wygrywało książkę, a także napoje, kawę, herbatę, słodycze i papierosy w różnym gatunku. Dostępne były także gry świetlicowe: szachy, warcaby, młynek. Był też adapter „Bambino” i płyty. Pierwszą kierowniczką Klubu była Pani Jadwiga Żak /obecnie Noga/. Oto, jak wspomina tamte czasy: „Klub był otwarty przez cały dzień od godziny 8 do 22 z godzinną przerwą obiadową. Oprócz mnie w klubie zatrudniony był także Pan Narcyz Danilczuk z ramienia Urzędu Gminy. Mój etat finansowany był z Ruchu, także cały sprzęt był własnością radomskiego Ruchu. Pan Cyzio pomagał mi w pilnowaniu porządku i prowadził zajęcia z młodzieżą. W godzinach dopołudniowych do klubu przychodziły dzieci, rano nie było jeszcze ruchu więc czytałam im bajki, dawałam samochody, lalki i gry do zabawy. W godzinach popołudniowo-wieczornych do klubu przychodziła młodzież nie tylko ze Skaryszewa, ale również z okolicznych wiosek i nawet Radomia. Kupowali kawę, czytali gazety, grali w szachy i warcaby, a także w brydża. W klubie był bezwzględny zakaz spożywania alkoholu.

Braliśmy z młodzieżą także udział w występach i imprezach okolicznościowych organizowanych przez gminę. Któregoś razu z wizytą w Klubie gościł Wojciech Siemion. został uroczyście przywitany, później wygłosił odczyt i składał autografy. Z tej okazji w radomskiej gazecie ukazał się nawet artykuł z fotografią.

Często w klubie odbywały się potańcówki, a także organizowane były zabawy sylwestrowe.

Stałymi bywalcami byli: Stanisław Wilanowicz, Tymek Wilanowicz, Antoni Lisowski, Adam Sochaczewski, Reniek Sochaczewski, Jan Jopkiewicz, Marcin Majcher, Niusia Żuchowska, Ela Staniewska, Krysia Sowa, Marcin Majcher, Marian Mularski, Zdzisław Rutkowski, Stanisław Nowosielski.”

W Klubie Pani Jadwiga pracowała do 1966 roku. Pod koniec jej pracy „Ruch” zakupił telewizor. Po rezygnacji Pani Jadzi nastąpiła krótka przerwa w funkcjonowaniu klubu, ale jeszcze w tym samym roku na stanowisku zastąpiła ją Pani Izabela Karolak. Wówczas w centralnej części klubu ustawiony był, sławetny z wielu wspomnień telewizor. Do historii należą już wspomnienia młodych wówczas kawalerów na temat wieczornych seansów telewizyjnych.

Około 1967-8 roku kierownictwo Klubu objęła Pani Danuta Ziętek. Z klubem współpracowało wówczas Koło Gospodyń z Radomia. „Przyjeżdżała do nas instruktorka koła z Radomia, a także kierowniczka nadzorująca kluby z ramienia Ruchu – wspomina Pani Danusia. Wspólnie z nimi zapraszaliśmy do Klubu miejscowe kobiety organizowaliśmy różne zajęcia, kursy i imprezy.Za swoją działalność skaryszewski klub wygrał konkurs na najlepiej działający Klub w regionie. W tym czasie z Klubem współpracował również Pan Andrzej Kaczkowski, który utworzył przy Klubie szczep harcerski. Pan Andrzej, tak wspomina te czasy: „Chcieliśmy utworzyć z harcerzami zespół muzyczny, wszyscy harcerze musieli zapisać się do Gminnej Spółdzielni „S.CH.” w Skaryszewie wtedy otrzymaliśmy pieniądze na zakup harmonii i perkusji. Następnie jeździliśmy po wsiach z występami zarabiając pieniądze na obóz wędrowny. W tym okresie klub „Ruch” odgrywał w Skaryszewie ważną rolę, bo oprócz tego, że można było wypić kawę, czy herbatę, to były organizowane wszelkie zebrania i spotkania z ciekawymi ludźmi” Przy klubie działała prężnie także Pani Stenia Zachary, która była Przewodniczącą Zarządu Miejsko-Gminnego Związku Młodzieży Wiejskiej. „W tym czasie – mówi Pani Stenia młodzież w wieku szkolnym nie miała się, gdzie podziać. Nie było mowy, alby można było wejść na kawę do „Jubilatki” . Jedynym miejscem, gdzie mogliśmy się legalnie spotykać była świetlica klubu. Nasza działalność nie ograniczała się tylko do spotkań towarzyskich. Organizowaliśmy imprezy, pomagaliśmy organizacyjnie w życiu sportowym LZS, a nawet w czynie społecznym pracowaliśmy przy żniwach u starszych, samotnych rolników”. Za swą działalność Pani Stenia została odznaczona złotą honorową odznaką Związku Młodzieży Wiejskiej i jako delegat powołana na Krajowy zjazd związku w Warszawie. Z tej okazji w Słowie Ludu ukazał się artykuł z jej zdjęciem i podpisem: „Stefanię Zachary znają w Klubie „Ruchu”, w kole LZS, jest także członkiem komisji kultury Miejskiej Rady Narodowej. Posiada umiejętność zjednywania sobie ludzi, jest dobrym organizatorem”.

W 1970 roku Pani Danuta odeszła z pracy, a od października nową kierowniczką Klubu została Pani Janina Rutkowska, która pracowała w nim przez dwa lata. W tym czasie młodzież przychodząca do klubu spędzała wieczory na czytaniu prasy, a przede wszystkim na oglądaniu telewizji. Stałym bywalcem klubu był Pan Stanisław Domański przez skaryszewian nazywany „Bibułą”. Znana i bardzo miło przez ludzi wspominana postać. Pan Stanisław codziennie rano spędzał czas na czytaniu prasy. „To był bardzo inteligentny i oczytany człowiek” – wspomina Pani Janina każdego ranka przychodził do Klubu i czytał wszystkie nowe gazety.

Po odejściu Pani Janiny w 1972 roku jej obowiązki przejęła Pani Jadwiga Jarosz. Pracowała w klubie niecały rok. Oto jak wspomina ten okres: „Do klubu przychodziła młodzież, starałam się organizować im czas. W Klubie odbywały się dyskoteki, zabawy itp. Starałam się w Ruchu o wyposażenie klubu, zakup nowego telewizora, czy nawet firanek. Niestety nie było zainteresowania z ich strony więc zrezygnowałam z pracy. Klub „Ruchu” w Skaryszewie przestał istnieć.

ŚWIETLICA DLA MŁODZIEŻY LATA 60-te

Świetlica miejska dla młodzieży powstała w 1970 roku i mieściła się w budynku klubu „Ruchu”. Jednakże była od niego niezależna. Kierownikiem świetlicy był Pan Marian Sochaczewski zatrudniony przez Miejską Radę Narodową na pół etatu. W świetlicy spotykała się młodzież, która chciała uczestniczyć w życiu społecznym miasta i chciała „coś robić”. Świetlica była czynna codziennie w godzinach od 16 do 22. Ale jak wspomina Pan Marian: „Młodzież w wieku szkoły podstawowej mogła przebywać w niej do godziny 18, a młodzież ze szkół średnich do godziny 20, a do 22 osoby powyżej 18 roku życia. Stałymi bywalcami świetlicy byli: Danuta Pajdzińska, Maria

Marian Sochaczewski
długoletni kierownik świetlicy

Ziembicka, Barbara Maciaszczyk, Ewa Różycka, Jolanta Rychlicka, Ryszard Stąpor, Andrzej Karolak, Zbigniew Żurowski, Ryszard Pluszczyński, Zdzisław Nowosielski, Stanisław Wolski, Ryszard Banatowski, Eugeniusz Strzelecki, Wojciech Staniewski, Stanisław Banaszkiewicz, Donat Zachary, Jerzy Lewandowski, Włodzimierz Tuzinek, Jacek Tuzinek, Jan Waniak, Jan Ostrowski, Donat Rychlicki, Andrzej Falkiewicz. Inspiracją do działalności społeczno-kulturalnej w Skaryszewie stała się dla Pana Mariana służba wojskowa podczas której był członkiem zespołu teatralno-muzycznego

Fot. ze zbioru Stanisława Ostrowskiego.
Występ recytatorek podczas akademii 1-majowej
Od lewej: Hanna Ostrowska, Elżbieta Lipińska, Jola Trybuł i Ryszard Trybuł

prowadzonego przez zawodowych aktorów. Zarażony tym bakcylem pragnął przenieść tę działalność do swojego miasteczka. W tej świetlicy Pan Marian zaczął tworzyć zespół jak sam to określił teatralno-muzyczno-wokalny, ale w świetlicy nie było sprzętu korzystałem wówczas ze swojego – wspomina Pan Marian. Gdy w 1970 roku wybudowano remizę Pan Marian podjął starania o przeniesienie świetlicy na piętro budynku. Spotkało się to jednak z oporem strażaków. Dopiero pomoc Przewodniczącego Rady Miejskiej Pana Henryka Paciorkiewicza rozstrzygnęła sprawę. W dalszym ciągu Pan Marian zatrudniony był na połowę etatu, a świetlica otwarta była codziennie do 22. „W związku z tym, że pracy było więcej niż czasu, którym dysponowałem powołaliśmy wspólnie z młodzieżą Radę Klubu. W jej skład wchodzili ludzie związani bezpośrednio ze świetlicą: Jolanta Trybuł, Danuta Masłowska, Hanna Falkiewicz, Ela Lipińska, Jadwiga Rychlicka, Krzysztof Góźdź, Donat Wilanowicz, Ryszard Trybuł, Kajtek Kossowski, Tolek Staniewski, Adam Barański. Członkowie Rady uczestniczyli w kursach i szkoleniach organizowanych przez Powiatową Poradnię Kulturalno-Oświatową Radomiu. Ponieważ świetlica była czynna także w soboty i niedziele, w świetlicy pracowali członkowie Rady. W tym czasie rozszerzyliśmy działalność kulturalno-oświatową. Do świetlicy codziennie przychodziła młodzież. która spędzała czas grając w warcaby, szachy, ping-ponga. Tu powstał także zespół wokalno-muzyczny i zespół teatralno-estradowy. W skład zespołu muzycznego wchodzili: Marian Sochaczewski – akordeon, organy – kierownik zespołu, Henryk Jeżmański - perkusja, Zbigniew Nowakowski – gitara i Kazimierz Kupisz – gitara. solistkami zespołu były: Anna Falkiewicz, Jolanta Trybuł, Jadwiga Rychlicka. W zespole teatralno-estradowym występowali: jako konferansjer Ryszard Trybuł, a aktorami: Krzysztof Gódź, Donat Wilanowicz, Kajtek Kossowski Najsłynniejszym numerem estradowym był skecz pt. Fryko i Koko. Te zespoły obsługiwały wszystkie imprezy i uroczystości w mieście (święto 1- majowe, święto 22 lipca, Dzień Kobiet, „Dożynki”) i na każde musiały przygotować osobny, tematyczny program. Zapraszani byliśmy także na imprezy powiatowe ZBOWiDU, klubów seniora itp. Gościliśmy również w podobnych świetlicach działających w regionie. Wystąpiliśmy w Bardzicach, Gębarzewie, Zalesiu, Odechowie, Bartodziejach i Łączanach. W pierwszych latach działalności zespołu na wyjazdy dojeżdżaliśmy koniem i wozem, który w tym czasie był na stanie Gminy. Woźnicą był Pan Marian Wolski. Zespół muzyczny jako pierwszy w historii za czasów księdza Wojciechowskiego wystąpił na chórze śpiewając kolędy w big-bitowych aranżacjach. A w każdą niedzielę w świetlicy za symboliczną opłatą odbywały się wieczorki taneczne. Dochód z nich przeznaczony był na zakupy drobnego wyposażenia, materiałów biurowych, stroje dla zespołu, który po pewnym czasie przyjął nazwę „Czarne koty”. W świetlicy Pan Marian pracował około 6 lat. W 1976 roku z powodów osobistych zrezygnował z pracy ponieważ na utrzymaniu miał już rodzinę, a Gmina nie chciała dać całego etatu. Jednocześnie w tym samym czasie Pan Sochaczewski był członkiem Orkiestry Dętej w Skaryszewie grając na instrumencie „tenor-baryton”, jak również był kierownikiem drugiego zespołu muzycznego zajmującego się oprawą muzyczną wesel i innych uroczystości rodzinnych. W skład i tego zespołu wchodzili ponad to: Remigiusz Sochaczewski, Wacław Ziętek i dojeżdżający z Radomia Sławomir Zyzek.

Ulubionym zajęciem skaryszewian w niedzielne popołudnia były spacery szosą radomską do lasu i z powrotem. Wszystkie panny i

„kąpielisko” w Modrzejowicach fot ze zbiorów
Piotra Głowackiego

kawalerowie musieli odbyć ten przyjemny „obowiązek”. Wtedy też nawiązywano kontakty towarzyskie a nawet zawiązywały się związki damsko-męskie. Latem skaryszewska młodzież wyjeżdżała na kąpielisko do Modrzejowic, czyli mówiąc krótko na stawy Zresztą zwyczaj ten przetrwał znacznie dłużej. Do Modrzejowic jeżdżono na pikniki nawet w latach 70-tych. Pluskano się także w Kobylance tak, tak ta okresowa dzisiaj rzeczka w latach siedemdziesiątych była pełna wody a wielokrotnie wylewała na okoliczne łąki i ogrody) a kąpieli słonecznych zażywało się na przepięknie ukwieconych, pachnących łąkach leżąc na kocykach. Dzieciarnia (pośród której był także piszący te słowa ) nurkowała z kładki „na główkę” niejednokrotnie waląc tymi główkami w kamienie ułożone w celu przechodzenia przez rzekę w suchszych porach. Kąpielisko to znajdowało się w miejscu w którym dzisiaj zbudowany jest most prowadzący na stadion miejski. Te idylliczne obrazki naprawdę miały miejsce. Zimą z kolei organizowano kuligi oraz jeżdżono na łyżwach na sadzawce u księdza. Ileż to zażartych spotkań hokejowych rozegrano na tej sadzawce, ileż było pomysłów na konstrukcje kijów hokejowych

16 września 1962 roku w Skaryszewie na placu zwanym popularnie „targownicą” przy dzisiejszej ul Krasickiego odbyły się Dożynki Powiatowe na które jak podaje kronika biblioteki i regionalne gazety : „przybyło 16 tys. osób ze Skaryszewa, jego okolic i różnych miejscowości całego powiatu. Dużą atrakcją dożynek był popularny Kazimierczak i jego wesoły autobus oraz program śpiewaka ludowego Józefa Myszki”. Dożynki rozpoczęły się o godzinie 11 i trwały do późnych godzin wieczornych. Ulicami miasta przeszedł korowód dożynkowy, po czym starostowie dożynek: Władysław Kieszkowski rolnik ze Skaryszewa i Przewodnicząca koła Gospodyń wiejskich z Kuczek Władysława Nowacka wręczyli chleb na ręce Przewodniczącego Henryka Paciorkiewicza. Największą atrakcją Dożynek był program estradowy polskiego radia pt. „Wesoły Autobus”. W godzinach popołudniowych przeprowadzano rozgrywki sportowe, a od godzinny 18 publiczność bawiła się za zabawie ludowej.

MIEJSKO-GMINNY OŚRODEK KULTURY

Działalność świetlicy stworzyła podstawy do zalegalizowania struktur kultury w Skaryszewie. W tym czasie w Szkole Podstawowej pracował jako nauczyciel muzyki Pan Andrzej Przybylski, który odnosił spore sukcesy w pracy z młodzieżą. Ówczesny Naczelnik Goncikowski zaproponował mu stanowisko Dyrektora Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury, który oficjalnie utworzono w 1977 roku. W tym czasie w MGOK prócz Pana Andrzeja zatrudniony był na połowę etatu Krzysztof Góźdź i instruktor Leszek Szczęsny, który utworzył i prowadził taneczny zespół folklorystyczny.W zespole tym tańczyli: Donat Wilanowicz, Krzysztof Góźdź, Janek Pawlak, Edmund Durasiewicz, Jadzia Kupidura ( obecnie Gruszczyńska), Basia Fijałkowska, Budynek remizy wymagał remontu wykonano go więc w czynie społecznym wspólnie z młodzieżą z Rady świetlicy. Wycyklinowano podłogi oraz zrobiono łazienki.

W Domu Kultury działał już wtedy zespół muzyczny w składzie: Tomasz Góźdź, Janusz Ziętek, Witold Trybuł, Andrzej Jarosz, Józef Jabłoński i Marian Sławiński, który obsługiwał wszystkie lokalne imprezy. Zaczęto też organizować pierwsze dyskoteki dla młodzieży. To była bardzo lubiana przez młodzież forma rozrywki. Już dyrektor Izydor Włodarczyk pożyczał od kogoś ciekawe efekty świetlne i kasety z nagraniami. Za czasów dyrektoriatu Zbigniewa Banaszkiewicza zakupiono sprzęt nagłaśniający, kulę lustrzaną, kolorofony, jeden z pierwszych komputerów w Skaryszewie i jeden z pierwszych odtwarzaczy filmów video itp. Muzykę prezentował przez dobrych kilka lat Wojtek Banaszkiewicz. Systematycznie poszerzano ofertę kulturalno-edukacyjną dla dzieci i młodzieży. W MGOK zaczęły działać liczne koła zainteresowań. To był stosunkowo dobry okres w historii MGOK.

  • nauka gry na instrumentach prowadzona w ramach Społecznego Ogniska Muzycznego w Radomiu przez Panią Danutę Fokt,
  • koło fotograficzne prowadzone początkowo przez Pana Zbigniewa Banaszkiewicza, a później przez Pana Gustawa Kwaczyńskiego i Pana Roberta Świderskiego,
  • koło plastyczne prowadzone przez Panią Dorotę Koniusz,
  • kółko komputerowe prowadzone przez Artura Sochaczewskiego,
  • Orkiestra Strażacka prowadzona przez Pana Zygmunta Ziembickiego
  • Zespół ludowy z Bujaka, którego kierownikiem była Pani Genowefa Lament,
  • Zespół folklorystyczny „Chomentowianki”, którego kierowniczką do chwili obecnej jest Pani Ewa Jastrzębska,
  • Kółko taneczne prowadzone przez Pana Cezarego Gruszkę,
  • Kółko teatralne prowadzone przez Pana Adama Kawczyńskiego, a w późniejszym czasie przez Panią Annę Kundys,
  • Klub Złotego Wieku
  • Dyskusyjne Kółko Filmowe
  • dziecięce i młodzieżowe zespoły wokalno-instrmentalne, których opiekunem był
    pracujący od 1984 roku w MGOK Mirosław Sienkiewicz. W zajęciach uczestniczyli:
    Marcin Siczek, Joanna Kubicka Irmina Rogala, Agnieszka Lis – jako wokaliści,
    Rafał Rogala – inst.. klawiszowe, Mariusz Bitner, Dariusz Górnik, Mariusz Fijałkowski - perkusja,
    Mirosław Kundys - bas, Rafał Romanowski - trąbka, , Grzegorz Czerwiec, Tomasz Nowosielski.

zespół „M u Oczka” w górnym rzędzie od lewej:
Rafał Rogała, Mariusz Fijałkowski, Rafał Romanowski, Mirosław Kundys,
w dolnym rzędzie: Agnieszka Lis, Irmina Rogala, Asia Kubicka i Darek Górnik

W latach 1986-1988 istniały następujące zespoły muzyczne:

  • grupa „M u Oczka”,
  • zespół „Rewers”
  • dziewczęcy zespół „Femi” w składzie:
    Marzena Farbiś - perkusja,
    Renata Siewiec - keyboard,
    Renata Staniewska – gitara,
    Justyna Podsiadło - wokal.

W tym czasie wśród młodzieży panował boom na muzykę rockową. W MGOK organizowano więc cykl imprez pod nazwą „Skar-Rock” na których występowały zespoły rockowe z regionu. Największym wydarzeniem muzycznym tych czasów był koncert początkującej wówczas kapeli „IRA”. Opis koncertu znalazł się nawet w ogólnopolskim piśmie „Rock”n” Roll”.
Przy MGOK-u utworzył się także zespół rockowo-bluesowy „Daktyl”.
Trzon zespołu tworzyli skaryszewianie:
Rafał Rogala „Drągi” – śpiew i harmonijka,
Mirosław Kundys „Jones” gitara,
Sławek Sochaczewski „Sojer”, Mariusz Fijałkowski „Maniek” – perkusja,
którego zastąpił później Dominik Żurek „Pino”,
Witek Błach - gitara i Grzegorz Ziemnicki „Cobra” – bass.
Zespół na swoim koncie miał liczne osiągnięcia i sukcesy m.in. pierwsze miejsce w Przeglądzie Zespołów Młodzieżowych organizowanym przez radomski Dom Kultury „Michałów” w 1991 roku i główną nagrodę na Przeglądzie Zespołów „Mewa ‘ 92” . Wtedy też wokalista „Daktyla” Rafał Rogala otrzymał nagrodę dla najlepszego muzyka.

„AKORD”

 

Zespół tworzyło czterech, młodych skaryszewskich chłopców, wychowanków naszego Mgoku: Jacek Falkiewicz „Iron”, Marcin Banaszkiewicz „Banan” , Gustaw Mamczarz i Mariusz Bitner. Zespół nie odniósł jakiś znaczących sukcesów, poza jednym może najważniejszym. Chłopcy twórczo

Pracownicy MGOK ok. 1986r. od lewej Dorota Koniusz, Tomasz Góźdź, Mirosław Sienkiewicz i ówczesny dyrektor Zbigniew Banaszkiewicz

spędzali czas, nauczyli się gry na instrumentach. A takie umiejętności pozostają na całe życie. Przykładem tego jest , to, że Jacek Falkiewicz gra obecnie w coraz popularniejszym radomskim zespole "Lustro" W latach 80-tych pod kuratelą MGOK-u działały dwie świetlice wiejskie w Podsuliszce, której kierownikiem był Pan Dariusz Sałek i świetlica wiejska w Bujaku prowadzona przez Sławomira Dziedzica.

DYREKTORZY MGOK (chronologicznie)

  1. Andrzej Przybylski
  2. Anna Zielińska
  3. Andrzej Kaczkowski
  4. Zbigniew Banaszkiewicz
  5. po dyrektor Dorota Koniusz
  6. Mirosław Sienkiewicz

BYLI PRACOWNICY MGOK :

  1. Krzysztof Góźdź
  2. Leszek Szczęsny
  3. Mirosław Korłup
  4. Dorota Koniusz
  5. Adam Kawczyński
  6. Gustaw Kaczyński
  7. Artur Sochaczewski
  8. Anna Kundys
  9. Justyna Gierach
  10. Cezary Gruszka
  11. Krystyna Budzisz
  12. Jacek Kopyt
  13. Anna Barańska
  14. Katarzyna Śliż
  15. Arkadiusz Mamczarz
  16. Mariusz Olesiak
  17. Rafał Karolak
  18. Anna Gąsior
  19. Stanisława Kundys

Obecni pracownicy MGOK od lewej: dyrektor Mirosław Sienkiewicz, Tomasz Góźdź, Anna Karolak
 

 

Drukuj

Copyright © 2009 Urząd Miasta i Gminy w Skaryszewie, Aplikacje internetowe ESC S.A.